kasi85

5 lat temu
Na wyniku bios pisze obraz cytologiczne budzi podejrzenie rozrost nowotworowe. Mam czyste węzły chłonne tarczycy w normie. Konsultacje w Gliwicach mam 23 września. Ale moja lekarka powiedziała ze mam niepamięć bo to bardzo wolno rośnie zejest szybko wykryte i ze bbędzie dobrze. Tyle mi wiadomo.
9 odpowiedzi:
  • Przepraszam miało być nie panikować .mam nowy lek i ciężko mi się z nim połapać
  • Kasiu moja przyjaciółka miała raka tarczycy 8 lat temu i wszystko ok to sie daje leczyć zaufaj lekarzom i głowa do góry
  • 4 lata temu
    Byłam we wtorek w Gliwicach na kasetach . Lekarz powiedział. Ze to podejrzenie raka brodawkowatego. I że trzeba wyciąć żeby mieć pewność wiem ze to najlepsza opcja jaka mogła się trafić mam nadzieję że wszystko się uda.
  • ja też mam rozpoznanie raka brodawkowatego tarczycy - operacja za miesiąc... Kasia, mi endokrynolog powiedział, że na coś na pewno umrę, ale to z pewnością nie będzie rak tarczycy. Ja się tego trzymam :) hehehe POWODZENIA W WALCE! nie jesteś sama ;)
  • 4 lata temu
    No tak też czytałam ze nie wiadomo czemu ktoś nazwał to rakiem. Mam jeszcze jedna konsultacje 6 października i pewnie ustala termin operacji. No tak ciężko z tym ale już się tak nie stresuje.
  • 4 lata temu
    Mam termin operacji na 7 listopada rąk brodawki tarczycy i powiem wam że psychicznie się rozpadłam ciężko mi jak cholerę nie umiem żyć normalnie pomóżcie
  • Kochana kasiu85! Strach- normalna sprawa w trakcie czekania na operację. Mój sposób na niego to wynajdywanie sobie wszelakich zajęć aby tylko nie myśleć o tym co przede mną, wciągające filmy gdzie myślisz o tym co zaraz stanie się na ekranie, również żwawa muzyka w słuchawkach i spacery na których powtarzam sobie, że będzie dobrze, a kiedy te sposoby zawodzą to pozostaje jeszcze wizyta u psychologa lub nawet psychiatry. Nie zamartwiaj się bo to niczego nie zmieni a stres to doskonała pożywka dla nowotworu!!! Wierz mi najgorszy jest początek leczenia i zaakceptowanie choroby a później z górki. Jak powiedziała Twoja lekarka szybko wykryty, wolno rośnie- same dobre wiadomości i tego się trzymaj kochana:) Pozdrawiam Cię cieplutko:)
  • 4 lata temu
    Wiem ze stres i nerwy nic nie dają ale ciężko mi z tym żyć wiem ze rąk brodawkowaty jest najlepsza opcja ale ja mam 3 dzieci i ciężko mi będzie z nimi się rozstać jak pójdę do szpitala . Tez masz raka tarczycy kiedy idziesz na operacje
  • Kasiu! dziećmi musi się ktoś zająć na czas Twojego pobytu w szpitalu a Ty musisz walczyć o siebie abyś mogła wrócić do nich zdrowa. Kochasz dzieci, troszczysz się o nie a teraz czas zatroszczyć się o siebie. Z dobrymi rokowaniami będzie dobrze- osobiście uważam, że przy nowotworach najważniejsze to się nie załamywać, walczyć. Jak już pisałam najgorszy początek choroby po diagnozie... Ja jestem amazonką ale rozumiem Cię doskonale... nieważne jaki nowotwór nas dotknął wszyscy na początku przeżywamy to samo... Kasiu jeśli chcesz popisać z ludźmi chorymi na n. tarczycy to wpisz się na Nowotwór Tarczycy założonego przez slawę05 na pewno forumowicze z tym samym problemem się odezwą:) Pozdrawiam


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat